21 lipca 2017

Polski energy-mix, niemiecka energiewende. Dwie alternatywne strategie rozwoju energetyki

Kategoria: Konrad Świrski komentuje

Z Niemcami, historycznie zawsze było nam jakoś nie po drodze i właściwie wszystko po dwóch stronach granicy robione jest nieco inaczej. Krótkie chwile ocieplenia i wspólnych interesów, wcześniej czy później, przeplatane są długimi okresami problemów albo też sytuacjami, gdzie jak już coś pasuje, to znajdzie się jakiś głęboko dzielący nas problem.

Polski energy-mix, niemiecka energiewende. Dwie alternatywne strategie rozwoju energetyki

Teraz niestety jest nie inaczej – gospodarki współpracują, co roku bijemy kolejne rekordy wzajemnych obrotów handlowych, a zapotrzebowanie na polskie produkty i usługi na rynku niemieckim stale rośnie. Wszystko wygląda przyzwoicie… poza jednym. Koncepcja polityki energetycznej różni nas bowiem diametralnie. I wcale nie chodzi o poważny kawałek rury Nordstream II, ale o całokształt patrzenia na strukturę wytwarzania energii elektrycznej. Nasze historyczne przywiązanie do węgla jest zupełnie ortogonalne do niemieckiej niechęci do węglowej emisji CO2. I niezależnie od patrzenia na dzisiejsze elektrownie węglowe w Niemczech, musimy zdać sobie sprawę z faktu, że Energiewende, choć na pewno będzie jeszcze kilkakrotnie modyfikowane, to jednak będzie zupełnie różne od naszego Energy-mix-u. Widać to patrząc na nowoogłoszone plany niemieckie na rok 2030 i na przewidywaną strategię polskiego wytwarzania, która w bólach rodzi się w gabinetach Ministerstwa Energii i powinna być ogłoszona wkrótce, a powoli zaczyna przedostawać się w przeciekach do opinii publicznej.

Kilka słów wyjaśnienia do grafiki powyżej. Dane o niemieckiej strukturze wytwarzania pochodzą z https://www.energy-charts.de/energy_pie.htm?year=2016, dane o polskim wytwarzaniu z informacji Operatora Systemu Przesyłowego. Emisyjność elektrowni węglowych przyjąłem na poziomie 0,8 t/MWh (optymistycznie) i jednakowo dla obu krajów, na rok 2030 przyjąłem zwiększenie obecnej produkcji energii z uwagi na wymagania elektromobilności odpowiednio o 25 i 15 %. Niemiecka struktura wytwarzania wg ostatniej aktualizacji polityki energetycznej, polska oparta jest o założenia, że w 2030 będziemy mieli 60% z węgla (oficjalne deklaracje ME), 27% OZE to cel europejski, który lepiej wykonać (choć wydaje się to trudne do osiągnięcia przy utrzymaniu obecnej polityki legislacyjnej, ale załóżmy silny postęp w technologii) i reszta wypadkowa w gazie (hipotetyczne plany wprowadzenia energetyki jądrowej do miksu do 2030 jednak traktowałbym bardziej literacko na dziś). Finalnie prowadzi to do przewidywania emisji CO2 z energetyki w 2030 i uśrednionych wskaźników na MWh i na obywatela danego kraju. Oczywiście wyliczenia i obrazki można uszczegółowiać i liczyć jeszcze bardziej wariantowo i dokładnie – ale nie zmieni to podstawowych wyników.

Widać, że strategie rozmijają się diametralnie.

Plany niemieckie prowadzą do silnego obniżania emisji CO2 (i przekraczania wszystkich celów obecnej, europejskiej polityki klimatycznej), w warunkach polskich (bez EJ i 60 % węgla) będzie trudno zmieścić się w obecnych konkluzjach klimatycznych (- 43 % redukcji CO2). Coraz trudniej będzie udowadniać, że niemiecka gospodarka ma sumarycznie większy wpływ na emisję, bo finalnie wskaźniki emisyjności „na głowę” w Niemczech będą niższe, mimo znacznie większego poziomu konsumpcji energii per obywatel.

Nie jest moją intencją udowadnianie, która strategia jest lepsza – każda po prostu lepiej pasuje do danego kraju. Nie jesteśmy w stanie gwałtownie rezygnować z węgla i kopiować Energiewede, bo i nie mamy możliwości subsydiowania OZE z kieszeni obywateli jak też i czasu na reorganizacje sektora energetycznego. Z kolei Niemcy po pierwsze chętnie sięgają po nowe normy i politykę klimatyczną, bo to wymusza, korzystny dla ich przemysłu, postęp technologiczny, po drugie bariery wejścia dla innych gospodarek-mniej zaawansowanych ale może tańszych produkcyjnie ale i bardziej energochłonnych i emisyjnych.

Cały artykuł można znaleść na konradswirski.blog.tt.com.pl

 

 

fot.: 123rf.com/zdjęcie ilustracyjne

Tagi: Energiewende, Energy-Mix, Konrad Świrski komentuje, mix energetyczny, Niemcy, Polska, strategie energetyczne
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ