Partner serwisu
03 października 2017

Inteligentne liczniki w warunkach polskich i europejskich

Kategoria: Konrad Świrski komentuje

Jeszcze kilka lat temu inteligentne liczniki były bezdyskusyjnym hitem każdej europejskiej prezentacji dotyczącej innowacyjnych technologii na rynku energetycznym. Smart Grid – a właściwie jego komponent – Smart Metering (inteligentne liczniki energii) miał być remedium na wszystkie problemy.

Inteligentne liczniki w warunkach polskich i europejskich

Jako klienci mieliśmy mieć możliwość bieżącej obserwacji zużycia energii, z drugiej strony rozwiązanie miało być furtką dla wielu innowacyjnych usług i serwisów, a przede wszystkim miało przynieść kombinację mniejszych rachunków i bardziej optymalnego profilu zapotrzebowania na energię. W Polsce temat wrócił właśnie na czołówki serwisów informacyjnych, ale w innej odsłonie – sporach prawnych pomiędzy zamawiającym, a dostawcą w największym krajowym projekcie meteringowym.

Jak wygląda smart grid i smart metering w Europie – wystarczy wpisać hasła w internecie aby pojawiły się dziesiątki opracowań. Tu skorzystałem z dwóch najwyżej się pojawiających jak: European Smart Metering Landscape Report – „Utilities and Consumers” USmartConsumer z listopada 2016 roku oraz JRC Science for Policy Report “Smart grid projects outlook 2017 – Facts, figures and trends in Europe” z 2017 roku. Oczywiście każdy może przyjrzeć się kolejnym wynikom wyszukiwania i uzyskać podobne, aczkolwiek niezupełnie tożsame dane.

Jak wygląda dziś „inteligentna Europa”?

Najbardziej optymistyczna ale chyba jednak na wyrost prognoza zakłada, że do 2020 roku 72% europejskich (UE) konsumentów indywidualnych będzie miało inteligentne liczniki energii i 40% gazowe. Najbardziej optymistyczne rezultaty do dzisiaj napływają ze Skandynawii, gdzie właściwie na dzień dzisiejszy pokrycie „smart meteringu” przekracza 80 %. A całkowita liczba zainstalowanych inteligentnych liczników w EU i Norwegii przekroczyła już 80 milionów.

Powodem, dla którego widać ciągłe inwestycje w tym obszarze są europejskie regulacje. W kluczowej dla rozwoju całego biznesu Dyrektywie 2009/72/EC i 2009/73/EC zawartej w tzw. Third Energy Package, znalazł się dość lobbystyczny zapis o konieczności wyposażenia 80% całkowitej liczby konsumentów w liczniki inteligentne (energia) do roku 2020. Uważam, że lobbystycznym zapisem tutaj są wymagania co do liczby liczników wyrażonej w sztukach, a nie poziomów zużycia danego konsumenta. To powoduje, że według Dyrektywy należy literalnie wymieniać liczniki każdemu, nawet tym z minimalnym zużyciem energii w odległym domu pod lasem lub mikrokomórce w starym bloku, a nie w kolejności od największego zużycia konsumentów. Dodatkowo w zależności od krajów Dyrektywa wprowadza wymagania obowiązkowe jeśli zostało wykonane odpowiednie opracowanie wskazujące na korzyści smart meteringu- w Polsce było takowe, więc można je odnaleźć i samemu do niego się ustosunkować (przedstawione hipotetyczne zyski są nieco dyskusyjne i warto żeby życie je zweryfikowało). Tym niemniej jak widać Dyrektywa w większości krajów Europy (poza Skandynawią) nie zostanie zrealizowana, a na pewno nie zostanie zrealizowana w Niemczech co kilka lat temu zapowiedziała Angela Merkel. Z tego też powodu nie należy się spodziewać, że Dyrektywa będzie bardzo dokładnie sprawdzana i przestrzegana oraz, że kraje które jej nie wypełnią, raczej nie zostaną pozwane przez odpowiednie trybunały i komisje oraz ukarane finansowymi karami. Życie toczy się dalej i jest bardziej realistyczne niż na kolorowych slajdach.

Dzisiaj mamy na przemian wiadomości optymistyczne i pesymistyczne:

• W niektórych krajach skandynawskich (w Finlandii, Estonii, itp.) możemy obserwować totalną cyfryzację, gdzie usługa on-line odczytu zużycia i kontroli własnych rachunków jest powszechna dla wszystkich obywateli. Powiązane jest to z dobrym rozwojem rynku energii i możliwością optymalizacji rachunków.

• spadek projektów badawczych i całkowitych inwestycji w smart grid , które osiągnęły szczyty w okolicach lat 2012-2014, a następnie spadły nawet do 50-60% wartości szczytowych, nakłady badawcze i na piloty spadają co pośrednio wskazuje na bardzo umiarkowane sukcesy pierwszych projektów badawczych.

• kilka naprawdę działających wielkoskalowych projektów, z których korzystają miliony użytkowników lub nawet wszyscy obywatele – zwłaszcza Finlandia, Szwecja, Estonia i ostatnio Hiszpania, co pokazuje jednak możliwość wyposażenia wszystkich użytkowników w liczniki inteligentne i przyszła drogę do w pełni cyfrowego systemu.

• mniejszy niż planowano wzrost stosowania dynamicznych taryf dla użytkowników indywidualnych, pilotowe projekty w niektórych krajach, ale brak szerokiej propagacji.

• optymistyczna w papierowych raportach, ale raczej trudna do udowodnienia możliwość łatwego stosowania DSR (zmiany profilu zapotrzebowania np. pod wpływem sygnałów cenowych lub specjalnych umów) pośród użytkowników indywidualnych (DSR dla tzw. large consumers – dużych odbiorców to zupełnie inna sprawa i są systemy, które zaczynają działać powszechnie nawet i w Polsce.

• pośrednio – słabe możliwości uzyskania niższych rachunków za energię (konsument indywidualny) co miało być sztandarowym efektem wszystkich zmian rynkowych, efektywne rynki działają właściwie tylko w Skandynawii (gdzie możliwości oszczędności związane są też z relatywnie duża konsumpcją energii na mieszkańca). W Polsce sytuacja jaka jest każdy widzi , ostatnie dane pokazują spadek dynamiki zmian dostawców i ogólne spowolnienie rynku a korzyści są niewielkie.

• I najważniejsze w obecnych czasach – znaczący spadek „mody” na smart grid i smart metering – to co było najciekawszym zagadnieniem badawczym i celem wielu programów grantowych jeszcze kilka lat temu, dziś nieco powszednieje i nie jest już tak nośne marketingowo. To pokazuje, że efekty, zarówno dla klientów w postaci mniejszych rachunków jak i koncernów w postaci większych zysków, wcale nie są jednoznaczne. Oczywiście odnoszę się do klientów indywidualnych, którzy w swojej milionowej grupie są nieco oporni i trudno sterowalni. Widać wyraźnie, że inwestycje meteringowe na razie są wspomagane regulacyjnie i przez przenoszenie kosztów na rachunek klienta a nie przez bezpośrednie zyski dla obu stron: konsument – dostawca.

Cały artykuł można znaleźć na konradswirski.blog.tt.com.pl

źródło: konradswirski.blog.tt.com.pl
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ