Partner serwisu
23 listopada 2017

Maciej Olbrych wyróżniony

Kategoria: X Konferencja Remonty i Utrzymanie Ruchu w Energetyce

Podczas otwarcia konferencji Remonty i Utrzymanie Ruchu w Energetyce w Licheniu miała miejsce drobna uroczystość, redakcja "Energetyki Cieplnej i Zawodowej" oraz portalu kierunekENERGETYKA.pl złożyła na ręce będącego od niedawna na emeryturze Macieja Olbrycha związanego z ZE PAK-iem list gratulacyjny oraz drobny upominek.

Maciej Olbrych wyróżniony

Fot. Maciej Olbrych po lewej

Jak zaczęła się pana kariera z energetyką?

Energetykę studiowałem na Politechnice Wrocławskiej, na wydziale mechaniczno-energetycznym, kierunek energetyka cieplna. To mnie cały czas pociągało, inspirowało. Później „za chlebem” i za dobrą pracą trafiłem do zespołu elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Akurat w tamtym okresie trzeba było robić modernizacje i remonty. Była możliwość wykazania się i wykorzystania swojej wiedzy, zdobytej na studiach. To były trudne czasy dla energetyki, bo nie było materiałów i wykonawców, ale trzeba było jakoś remontować. Cały czas miałem smykałkę do remontowania i naprawiania. Stąd moja cała działalność zawodowa była związana z remontami, serwisowaniem, naprawianiem i utrzymaniem sprawności, a także dociekaniem: dlaczego to się zepsuło? Nie sztuką jest naprawić, wymienić zerwane ogniwo w łańcuchu. Trzeba zastanowić się: dlaczego to się zepsuło, dlaczego ja to muszę naprawić? To było też dodatkowym źródłem poszukiwania sposobów rozwiązywania problemów, doskonalenia techniki i utrzymania sprawności maszyn.

Nie żałuje pan wyboru?

Nie żałuję. Wcześniej, jeszcze pracując na Politechnice Wrocławskiej, miałem na utrzymaniu laboratorium w Instytucie Techniki Cieplnej. Zajmowałem się tworzeniem nowych stanowisk dydaktycznych i utrzymaniem ich. To też później procentowało i pomagało w rozwiązywaniu problemów w energetyce.

Co uważa pan za swój największy sukces?

Dużym osiągnięciem było to, że podczas prowadzenia i nadzorowania remontów przeze mnie i moje służby nie miałem żadnego śmiertelnego wypadku. Kładłem duży nacisk na bezpieczeństwo, nie chciałem remontować na „hura”. Ważne dla mnie było to, żeby tak przygotować organizację pracy, by skończyło się bez urazów. Udało się.

Co teraz?

Po 45 latach aktywności zawodowej jestem szczęśliwym emerytem. Teraz jest pora na odpoczynek, chociaż człowieka kusi, żeby jeszcze coś zrobić, coś przekazać, ale czas na młode pokolenie. Niech działają.

Na koniec, w paru słowach chcę podziękować koleżankom i kolegom za wspólnie przepracowany czas. Patrząc na dotychczasowe swoje życie prywatne i zawodowe, to tak jak w tym zasłyszanym wierszyku:

Człowiek w swym życiu etapów ma wiele
Są narodziny, szkoła, wesele.
A kiedy stanie u bram dorosłości
zaczyna pracę - ku swej radości?
Ta praca daje mu satysfakcję…
chociaż nie zawsze nasz szef ma rację
Są chwile miłe, radości i smutki,
człowiek raz duży, raz jest malutki
Lecz wszystko zawsze swój koniec ma.
Także i praca nie wiecznie trwa.
Wtedy to człowiek myśli z zachwytem:
nareszcie jestem już EMERYTEM!!!

Patrząc w przyszłość - w tym skomplikowanym Świecie - życzę Wam ciekawych wyzwań i śmiałych celów oraz życzliwości, a przede wszystkim zdrowia i pozytywnych energii. Samych sukcesów bez stresów oraz doczekania radości z faktu, że się jest emerytem.

Maciej Olbrych ukończył Wydział Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej w 1980 roku. Jest wszechstronnym specjalistą z zakresu energetyki cieplnej. Od lat związany zawodowo z Zespołem Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, gdzie pełnił funkcję dyrektora ds. Koordynacji Remontów i Zarządzania Majątkiem, a także szkoli młodsze pokolenia specjalistów.

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ