Partner serwisu
15 marca 2018

Co może dostawca technologii?

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Realizacja kontraktów energetycznych, podobnie jak wykonanie innych (mniej złożonych) projektów budowlanych, oparta jest w znacznej mierze na podwykonawcach. W przypadku inwestycji energetycznych bardzo często podmioty współpracujące z generalnym wykonawcą nie tyle wykonują dla niego czynności typowo budowlane, co dostarczają urządzenia lub technologie do instalacji montowanych na takich budowach. Powstaje więc pytanie, jakie właściwie uprawnienia ma dostawca technologii zaangażowany w realizację takiej inwestycji?

Co może dostawca technologii?

Sytuacja dostawców technologii nie jest wprost uregulowana w przepisach. Z tego też prawdopodobnie powodu wielu dostawców nie jest świadomych przysługujących im uprawnień, z których – jak wynika z wypracowanego przez lata orzecznictwa – mogliby korzystać. Brak świadomości oznacza w tym wypadku niejednokrotnie konkretne straty finansowe, dlatego też warto zapoznać się z tymi uprawnieniami.

Odpowiedzialność solidarna inwestora z wykonawcą

Dla wszystkich uczestników rynku budowlanego, także tych zaangażowanych w infrastrukturę energetyczną, oczywiste już jest, że inwestor odpowiada solidarnie z generalnym wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcy z tytułu wykonanych przez niego robót budowlanych. W obiegowej opinii z przywileju żądania zapłaty wynagrodzenia bezpośrednio od inwestora mogą korzystać podmioty, które wykonywały roboty budowlane, czyli w uproszczeniu mające za przedmiot umowy wybudowanie drogi, budynku, czy też budowli. Tymczasem w orzecznictwie sądy wypracowały szersze podejście do tego zagadnienia, uznając, że w niektórych sytuacjach z uprawnienia do żądania zapłaty wynagrodzenia bezpośrednio od inwestora mogą skorzystać dostawcy biorący udział w procesie inwestycyjnym.

Dostawca – tzn. kto?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której podmiot zobowiązał się do dostarczenia oraz montażu jakiegoś urządzenia lub technologii – przyjmijmy, że turbiny gazowej. Zdarza się, że umowa taka będzie kwalifikowana jako umowa o roboty budowalne, ale można równie dobrze przyjąć, że jest to umowa o dzieło. W każdym wypadku umowa odnosić się będzie także do praw autorskich oraz własności przemysłowej. Dokonanie oceny charakteru umowy będzie kluczowe dla ustalenia uprawnień stron. Przeanalizujmy więc każdą z możliwości.

W ramach umowy o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania określonego obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. Sądy, jako umowę o roboty budowlane, przyjmują oczywiście umowy, takie jak na wybudowanie elektrowni, autostrady czy domu. Uznają jednocześnie, że umową o roboty budowlane jest m.in. dostawa i montaż wind czy odwodnienia, a także wykonanie posadzek podłogowych epoksydowych, zabezpieczenia antykorozyjnego czy dostawa i montaż nawierzchni kauczukowej na stadionie lekkoatletycznym. Analiza orzecznictwa prowadzi do wniosku, że kryterium uznania umowy za umowę o roboty budowlane jest ustalenie, że w wyniku jej zawarcia wykonana zostanie całość lub część obiektu budowlanego. W tym kontekście dostawa oraz montaż przykładowej turbiny czy też innego urządzenia nie powinna budzić jednak wątpliwości. Turbina stanie się bowiem częścią obiektu budowlanego. Umowa ta powinna być więc kwalifikowana jako umowa o roboty budowlane.

Uznanie, że umowa dostawy i montażu turbiny z przykładu jest umową o roboty budowlane, oznacza, że dostawca ma uprawnienia takie same jak podwykonawca. Inwestor będzie więc solidarnie odpowiedzialny z wykonawcą (generalnym wykonawcą) za jego wynagrodzenie zgodnie z art. 6471 kodeksu cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r., Dz.U. Nr 16, poz. 93 wraz z późn. zm.).

Nie wszyscy jednak przyjmują tak szeroką definicję umowy o roboty budowlane jak wskazana powyżej. Przy czym nawet przyjęcie, że strony z naszego przykładu łączy umowa o dzieło (a nie umowa o roboty budowlane) nie przesądza jeszcze o braku solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie takiego podmiotu.

Istotą umowy o dzieło jest stworzenie, nieistniejącego przed zawarciem umowy, spełniającego cechy ustalone przez strony dzieła. Rozróżnienie pomiędzy umową o roboty budowlane a umową o dzieło może więc w konkretnych sytuacjach przysporzyć trudności. Sądy zwróciły jednak uwagę na to, że także w przypadku zakwalifikowania umowy jako umowy o dzieło, podmiot realizujący takie dzieło zasługuje, podobnie jak podwykonawca, na szczególną ochronę. Podejście to skutkowało przyjęciem, że także podmiotom spełniającym swoje usługi na podstawie umowy o dzieło przysługuje ochrona z art. 6471 k.c. Nie chodzi oczywiście o każdą umowę o dzieło. Przyjmuje się, że ochrona z art. 6471 k.c. obejmuje umowy, w ramach których wykonane dzieło stanie sie integralną częścią obiektu. Są to w szczególności umowy obejmujące wyprodukowanie i dostarczenie wysoce zindywidualizowanego i specjalistycznego urządzenia technicznego oraz wbudowania tego urządzenia w obiekt stanowiący przedmiot umowy o roboty budowlane. W przypadku dostarczania technologii w inwestycjach energetycznych nie ma wątpliwości, że wskazane wyżej cechy umowy (dzieła) będą spełnione, a zatem, że dostawca chroniony jest regulacją z art. 6471 k.c. Koncepcja ta została zaprezentowana przez sądy w orzeczeniach dotyczących m.in. wykonania kompleksowej instalacji wewnętrznej oświetlenia oraz instalacji odgromowej silosów magazynowych, a także wykonania zabezpieczeń pożarowych przejść kablowych przez przegrody oddzielenia pożarowego w systemie przepustów uniwersalnych. Potwierdziły to także orzeczenia dotyczące wykonania kompleksowej modernizacji hotelu, w tym w szczególności kuchni (rozbiórki, wykonania robót instalacyjnych oraz jej ponownego wykonania), a także wykonania oświetlenia obiektu budowlanego (konkretniej oświetlenia obiektów autostradowych) czy ułożenia podłogi przemysłowej. Co ważne, wspomnianą ochroną nie jest objęta każda umowa dostawy, będzie ona przysługiwać jedynie dostawcy materiałów budowlanych.

Jak wynika z dotychczasowego orzecznictwa dostawca technologii jest objęty ochroną przewidzianą w art. 6471 k.c., w zależności od przyjętej koncepcji: gdy umowa dotyczy dostawy i montażu technologii spełnia jednak (szeroko intepretowane) wymogi umowy o roboty budowlane oraz gdy stanowi umowę o dzieło, które stanie się integralną częścią obiektu powstającego w ramach umowy o roboty budowlane. Niezależnie od tego, która koncepcja zostanie przyjęta za właściwą, wniosek dla dostawcy technologii jest jeden. Dostawca może dochodzić roszczeń z tytułu wynagrodzenia od inwestora, który jest za nie solidarnie odpowiedzialny z generalnym wykonawcą. Ta sama zasada działa na poziomie niższym, tj. dalszy poddostawca może dochodzić wynagrodzenia wprost od generalnego wykonawcy, który solidarnie za nie odpowiada z wykonawcą.

Nowelizacja przepisów o odpowiedzialności solidarnej inwestora i jej możliwy wpływ na praktykę sądów

Od 1 czerwca 2017 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące solidarnej odpowiedzialności inwestora za wynagrodzenie podwykonawcy (art. 6471 k.c.). Zmianie uległy zasady oraz zakres odpowiedzialności inwestora. Natomiast nie zmieniła się sama istota regulacji. Jej celem jest – tak jak było dotychczas – ochrona interesu podwykonawców (najczęściej małych i średnich przedsiębiorstw) realizujących inwestycje budowlane przed brakiem zapłaty wynagrodzenia ze strony wykonawców (generalnych wykonawców), tak w związku z problemami finansowymi wykonawców (generalnych wykonawców), jak i ich nierzetelnością. Wedle nowej regulacji za przesłanki powstania takiej odpowiedzialności należy uznać: 1) zawarcie przez wykonawcę z podwykonawcą umowy, której przedmiotem jest wykonanie robót budowlanych; 2) prawidłowe zgłoszenie podwykonawcy, dokonane przed rozpoczęciem robót przez wykonawcę albo samodzielne zgłoszenie się podwykonawcy do inwestora i brak oświadczenia inwestora o sprzeciwie lub alternatywnie, uwzględnienie w umowie pomiędzy inwestorem a generalnym wykonawcą podwykonawców i ich zakresów robót oraz 3) istnienie wymagalnej wierzytelności podwykonawcy wobec wykonawcy o zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane.

Niezależnie od zmian dotyczących mechanizmów powstania odpowiedzialności solidarnej aktualne pozostaje dotychczasowe orzecznictwo w zakresie, w jakim odnosi się do ogólnego stosowania regulacji. Fakt, że obecnie art. 6471 k.c. ma nowe brzmienie, nie ma więc znaczenia dla przyjęcia, że przepis ten (jak dotychczas) znajduje zastosowanie także wobec dostawcy nowych technologii. W tym sensie pozycja podwykonawcy oraz dostawcy niczym się od siebie nie różni.

Dostawca jak podwykonawca

Regulacja art. 6471 k.c. w obecnym kształcie przewiduje, że solidarna odpowiedzialność powstaje w dwóch przypadkach – kiedy wykonywanie robót (lub też dostawa technologii) zostanie zgłoszone inwestorowi albo gdy kwestia ta zostanie uregulowana umownie pomiędzy inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą). Poniższe uwagi aktualne są zarówno dla podwykonawców w klasycznym rozumieniu (np. wykonujących konkretne obiekty na terenie inwestycji energetycznej), jak i dostawców technologii.

W przypadku gdy podstawą powstania solidarnej odpowiedzialności inwestora ma być zgłoszenie, musi ono zawierać szczegółowy przedmiot powierzanych takiemu dostawcy robót (zakres dostawy oraz montażu), określenie (w sposób precyzyjny) takiego dostawcy oraz musi być dokonane przed przystąpieniem do realizowania usługi. Pod rygorem nieważności zgłoszenie musi być dokonane na piśmie. Do dokonania zgłoszenia uprawniony jest zarówno wykonawca, jak i dostawca (podwykonawca). Jeżeli inwestor, w odpowiedzi na zgłoszenie w ciągu 30 dni, nie złoży sprzeciwu do podwykonawcy (dostawcy) oraz do wykonawcy, będzie solidarnie z wykonawcą odpowiadał za wynagrodzenie takiego podwykonawcy (dostawcy). Termin będzie dochowany tylko, jeśli w ciągu 30 dni wykonawca oraz dostawca będą mogli zapoznać się z tym sprzeciwem. Co istotne, nie wystarczy, że w tym terminie sprzeciw zostanie nadany. Sprzeciw pod rygorem nieważności musi być sporządzony na piśmie.

Szczególnie ważny jest przy tym sposób określenia w zgłoszeniu przedmiotu umowy realizowanej przez dostawcę. Stanowi to bowiem przesłankę odpowiedzialności oraz wyznacza jej granice. W przypadku inwestycji, takich jak energetyczne, problem ten może okazać się marginalny (w porównaniu do innych branż budowlanych precyzja formułowania umów jest w przypadku inwestycji energetycznych znacznie większa), niemniej jednak kwestii tej nie można lekceważyć. Inwestor odpowiada do wysokości wynagrodzenia
należnego wykonawcy za roboty budowlane (usługę), których szczegółowy przedmiot wynika ze zgłoszenia. Oznacza to, że odpowiedzialność inwestora w stosunku do dostawcy ograniczona będzie wysokością wynagrodzenia należnego wykonawcy za powierzoną dostawcy usługę. Warto w związku z tym zadbać o to, aby umowa na dostawę i montaż technologii określała zakres powierzonej usługi w oparciu o umowę z inwestorem.

Aby prawidłowo zabezpieczyć swoje interesy, dostawca powinien więc zadbać, aby przedmiot zawieranej przez niego umowy był określony w sposób analogiczny do opisu zawartego w umowie pomiędzy wykonawcą a inwestorem. Następnie, o ile nie zrobi tego wykonawca, jeszcze przed przystąpieniem do wykonywania przez siebie usługi, dostawca powinien skierować do inwestora zgłoszenie. Formułując zgłoszenie, należy raz jeszcze zwrócić uwagę na opis przedmiotu usługi, tak aby nie było wątpliwości, jaki zakres został danemu dostawcy powierzony.

Niezależnie od powyższego, ustawa przewiduje także możliwość zawarcia pomiędzy inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą) umowy, w ramach której określony zostanie szczegółowy przedmiot robót (usług) powierzonych podwykonawcy (dostawcy). W takim wypadku dokonywanie zgłoszenia będzie zbędne. Umowa dotycząca podwykonawcy (dostawcy) może być zawarta na każdym etapie realizacji inwestycji, może także stanowić część umowy inwestycyjnej. Pod rygorem nieważności musi być sporządzona na piśmie. Podobnie jak w przypadku procedury zgłoszenia, przedmiot powierzonych robót (usług) określony musi być w sposób szczegółowy. Umowa musi wskazywać także oznaczony (w sposób precyzyjny) podmiot, który będzie takie roboty (usługi) wykonywał.

Należy przypuszczać, że umowa dotycząca podwykonawcy (dostawcy) może znaleźć znaczne zastosowanie w inwestycjach energetycznych, gdzie często zdarza się, że podmiot realizujący daną usługę znany jest wykonawcy (generalnemu wykonawcy) ze znacznym wyprzedzeniem lub wręcz od początku realizacji. Umowa – zgodnie z ustawową konstrukcją – ma zostać zawarta pomiędzy inwestorem a wykonawcą. W interesie dostawcy jest więc uzyskanie pewności, że została ona zawarta. Powinien on także zweryfikować, czy dobrze został w niej określony przedmiot powierzonej mu usługi oraz czy on sam został określony dostatecznie precyzyjnie.

W razie wątpliwości co do treści umowy zawartej pomiędzy wykonawcą oraz inwestorem nic nie stoi na przeszkodzie, aby samodzielnie złożyć zgłoszenie. Nie jest ono wymagane w przypadku, gdy wykonawcę i inwestora łączy stosowna umowa, nie wpływa jednak w żaden sposób negatywnie na pozycję podwykonawcy (dostawcy), jeśli wystąpi ze zgłoszeniem „równolegle” w stosunku do umowy. Istotne jest, aby zgłoszenie zostało dokonane we właściwym czasie – czyli przed rozpoczęciem realizacji umowy.

Inne roszczenia dostawcy technologii

Należy pamiętać, że w przypadku technologii dostawca dysponuje najczęściej także roszczeniami związanymi z ochroną na gruncie prawa autorskiego i praw pokrewnych oraz prawa własności przemysłowej, czym niekoniecznie będzie dysponował podwykonawca w klasycznym tego słowa znaczeniu. Dostawca najczęściej sporządza koncepcję oraz projekt rozwiązania technologicznego, dostarczając jednocześnie zaprojektowane i wykonane przez siebie specjalistyczne urządzenie lub rozwiązanie technologiczne, które może być przedmiotem praw własności intelektualnej. Usługa realizowana w ten sposób będzie się zatem często wiązać z przeniesieniem autorskich praw własności intelektualnej (np. udzieleniem licencji). W przypadku naruszeń dostawca będzie dysponował m.in. roszczeniami o naprawienie szkody poprzez zapłatę dwukrotności stosownego wynagrodzenia lub odszkodowania na zasadach ogólnych.

Co więc chroni dostawcę technologii?

Dostawca technologii może korzystać z takiej ochrony, jaką dysponują podwykonawcy. Może więc swoje roszczenia z tytułu niezapłaconego wynagrodzenia kierować bezpośrednio do inwestora. Ochroną w postaci solidarnej odpowiedzialności inwestora objęci są zarówno dostawcy spełniający swoje usługi na podstawie (rozumianej szeroko) umowy o roboty budowlane, jak i dostawcy spełniający swoje usługi na podstawie umowy o dzieło (o ile ich przedmiot jest zindywidualizowany i będzie stanowił część obiektu budowlanego). Ponadto dostawca technologii dysponuje także roszczeniami obejmującymi prawa autorskie oraz ochronę własności przemysłowej.

Artykuł został również opublikowany w nr 7/2017 dwumiesięcznika "Energetyka Cieplna i Zawodowa".

fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ