Partner serwisu
03 lipca 2014

Miejsce dla kogeneracji musi się znaleźć

Kategoria: Wywiady

Pod względem cen gaz nie jest w stanie konkurować dzisiaj z węglem. Nie oznacza to jednak, że odpowiednia polityka oparta na poszukiwaniu gazu w złożach lokalnych, intensyfikacji wydobycia oraz poszukiwania gazu łupkowego nie może tej sytuacji odmienić. – W Unii Europejskiej, która chce zaostrzać normy środowiskowe, musi się znaleźć miejsce dla wysokosprawnej kogeneracji – uważa Andrzej Gajewski, prezes zarządu PGNiG TERMIKA S.A.

Miejsce dla kogeneracji musi się znaleźć

Jak kształtuje się perspektywa rozwoju energetyki gazowej w Polsce?

Planując inwestycje, należy zwracać szczególną uwagę na rachunek ekonomiczny, gdzie jednym z podstawowych czynników są ceny. W kogeneracji są to ceny ciepła i energii elektrycznej, a w przypadku kondensacji dotyczą one tylko tej drugiej. Dzisiaj energia elektryczna jest tania, ale nie wiemy, co się wydarzy w kolejnych latach. Firmy doradcze prognozują, że ze względu na wyłączenie jednostek wytwórczych oraz wyższe ceny uprawnień do emisji CO2 koszty energii elektrycznej będą wzrastać. To oznacza, że w 2030 roku wysokosprawna kogeneracja gazowa będzie się opłacać.

Parlament przyjął nowe zasady wsparcia dla kogeneracji, jednak będą one obowiązywały jedynie do 2018 roku.

Tak, lecz da to nieco oddechu firmom, które inwestują i chcą inwestować w produkcję ciepła i energii elektrycznej w skojarzeniu. Uzyskamy dzięki temu lepsze możliwości finansowe na realizację inwestycji. Dla nas to jasny sygnał, że państwo zrozumiało potrzebę wsparcia dla kogeneracji. Tempo i jakość uchwalonych przepisów pozwalają wnioskować, że Ministerstwo Gospodarki szykuje się do wprowadzenia długoterminowego systemu wsparcia.

Moim zdaniem nie można dopuścić do sytuacji, w której lokalne ciepłownie, myśląc o ochronie środowiska, będą inwestowały w drogie instalacje odsiarczania i odazotowania spalin, jednocześnie wykluczając kogenerację. Są szanse, że jeszcze w tym roku rozpoczną się prace nad systemem docelowym, polegającym na długoterminowym wsparciu. W Unii Europejskiej, która chce zaostrzać normy środowiskowe, musi się znaleźć miejsce dla wysokosprawnej kogeneracji. Niemcy ogłosili, że będą mniej dotować OZE, co pokazuje, że otwiera się miejsce dla energetyki gazowej.

PGNiG TERMIKA już dzisiaj mocno stawia na gaz. Realizujecie wspólnie z TAURON Wytwarzanie budowę bloku gazowego w Stalowej Woli. Przymierzacie się do budowy bloku w EC Żerań.

Jednostka, która ma powstać w EC Żerań, będzie posiadała parametry zbliżone do bloku parowo-gazowego 450 MW, który powstaje w Stalowej Woli. Wyłoniony został już kontrahent, tj. firma ILF Consulting Engineers, która ma za zadanie zaprojektować blok i uzyskać pozwolenie na budowę. W tym roku chcemy ogłosić przetarg publiczny i wyłonić generalnego wykonawcę. W tej chwili uczymy się na doświadczeniach ze Stalowej Woli, gdzie realizacji inwestycji stale przygląda się 10 wydelegowanych osób z naszej spółki.

Blok w EC Żerań będzie trzecim tego typu obiektem, która powstanie w Polsce, obok bloków w Stalowej Woli i Włocławku. Jesteśmy w trakcie przetargu, który dotyczy także innych jednostek. Posiadamy kotły fluidalne, kotły wodne, które chcemy przebudować pod kątem spalania gazu.

Ponadto w Warszawie mamy cały cykl inwestycji, które realizujemy od kilku lat. Są one związane głównie z poprawą sprawności urządzeń oraz z ochroną środowiska, do czego zobowiązują nas dyrektywy Unii Europejskiej. W EC Siekierki, gdzie w ciągu kilku najbliższych lat nie będzie gazu, zainwestowaliśmy w nowoczesne instalacje odsiarczania spalin, wychwytywania NOx-ów, pyłu i innych zanieczyszczeń. Projekty, które zostały ukończone w 2014 roku, pochłonęły 700 mln zł.

Czyli można nadal wytwarzać energię z węgla i jednocześnie dbać o środowisko?

Oczywiście. Produkcja energii z węgla nie musi generować dużych uciążliwości dla środowiska. W swoim miksie energetycznym planujemy wykorzystywanie tego paliwa w ciągu najbliższych lat, obok gazu i biomasy.

Jak podchodzicie do inwestycji Dalkii Warszawa w blok parowo-gazowy? Czy jest miejsce w Warszawie dla dwóch takichjednostek?

Projekt Dalkii jest póki co w fazie przygotowawczej i inwestycja jeszcze nie ruszyła. Dalkia chce budować blok na terenie Ursusa, gdzie istnieje już jedna ciepłownia węglowa i moim zdaniem nie ma tam tak dużego zapotrzebowania na ciepło.

Gdyby Dalkia dokonała połączenia systemu ciepłowniczego Ursusa z warszawską siecią i chciałaby pracować w tak zwanej podstawie przez cały rok, odebrałaby nam część rynku ciepłej wody użytkowej. Takie działanie, promujące własne źródło, nie miałoby wiele wspólnego z uczciwą konkurencją. Funkcjonujemy w tych samych warunkach atmosferycznych i jeśli planujemy inwestycję, powinniśmy uwzględniać te warunki, a to oznacza konieczność posiadania majątku wytwórczego pracującego sezonowo, czyli pełną mocą w szczycie zimowym i jedną dziesiątą tej mocy w dolinie letniej. Nie można koncentrować się na budowie źródeł pracujących wyłącznie w podstawie, czyli tak jak planuje Dalkia, na źródle o mocy 90 MW. Powinniśmy uwzględniać także źródła szczytowe, które są niezbędne podczas występowania mrozów. Produkują one jedynie ciepło, nie wytwarzają energii elektryczneji przez to są drogie. Pracują kilkanaście dni w roku, a mimo to trzeba ponosić koszty stałe, tak jak w przypadku naszej spółki. Dlatego uważamy, że jeśli mamy mówić o uczciwej konkurencji, ktoś, kto chce się podłączyć do sieci ciepłowniczej, powinien również te koszty ponosić. Na dzisiaj Dalkia takiego rozwiązania nie przewiduje.

Jakie czynniki będą kształtować wasz portfel wytwórczy?

Miks jest potrzebny głównie po to, żeby zabezpieczyć ryzyko kosz tów paliwa. Jak wiadomo jednym z większych kosztów wytwarzania energii jest zakup paliwa. Jeśli chodzi o gaz, jego ceny są w tej chwili wysokie i bez wsparcia się tu nie obędzie. Z kolei ceny węgla ostatnio spadły, ale jak będą się kształtować w ciągu kilku kolejnych lat, tego nie wiemy. Dlatego musimy zdywersyfikować nasz portfel wytwórczy. Liczymy, że w przyszłości gaz będzie tanim paliwem, dzięki polityce ukierunkowanej na poszukiwanie w złożach lokalnych, intensyfikację wydobycia oraz eksploatację łupków. Na dzisiaj kogeneracja z węgla się opłaca, pod warunkiem, że nie buduje się kosztownych instalacji ochrony środowiska pozwalających spełnić przyszłe standardy emisji, kogeneracja z gazu bez wsparcia się nie obejdzie.

Co jeszcze, poza ceną, wpływa na wybór paliwa?

Należy brać pod uwagę miejsce, w którym funkcjonujemy, ponieważ wiąże się ono z koniecznością dostarczenia paliwa. W Warszawie, która wciąż się rozrasta, ma to szczególne znaczenie. Z punktu widzenia logistyki najłatwiej dostarczyć jest gaz. Węgiel wymaga określonej liczby wagonów i bocznic kolejowych. Ponadto konieczne jest utrzymanie odpowiedniego stanu magazynu, czyli hałd węgla, które mogą kłuć w oczy, a ponadto zabierają grunt, co generuje kolejne koszty związane z podatkiem od nieruchomości.

Z kolei biomasa jest dowożona głównie samochodami, co w przypadku dużych dostaw oznacza zakorkowanie ulic. W tej kwestii niezbędny jest więc transport kolejowy, tak jak w przypadku węgla.

Jak wygląda możliwość produkcji energii z odpadów?

Rozważamy budowę jednostki kogeneracyjnej opalanej odpadami komunalnymi. Obecnie staramy się uzyskać wszystkie zgody formalnoprawne dla lokalizacji Kawęczyn, czyli dla naszej szczytowej ciepłowni, pod kątem odzysku energii z odpadów. W tym miejscu mamy wyprowadzenie ciepła i energii elektrycznej, ponadto jest to teren przemysłowy, z małym zagęszczeniem budownictwa mieszkaniowego. Kwestia energetycznego wykorzystania śmieci w stolicy musi być rozwiązana w ciągu roku, ponieważ ilość odpadów jest bardzo wysoka. Kraków radzi sobie z tym problemem, Poznań również, przyszedł czas na Warszawę.

Jaki będzie główny kierunek rozwoju PGNiG TERMIKA w najbliższych latach?

Analiza trendów światowych pokazuje, że wśród surowców dla elektroenergetyki i ciepłownictwa królować będzie gaz. Nie będziemy się tym trendom sprzeciwiać.

 

Rozmawiał Tomasz Olejarnik

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ