Partner serwisu
04 września 2025

Trochę omnipotentni

Kategoria: Aktualności

– URE działa w otoczeniu wielu zmieniających się przepisów, więc musi reagować szybko i umieć odpowiadać na pytania wszystkich stron – ministerstw, podmiotów finansujących, firm energetycznych i samych odbiorców. Czasem mam wrażenie, że oczekuje się od nas, byśmy byli trochę omnipotentni i wszechwiedzący – mówi Renata Mroczek, nowa prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Dominika Miensopust: Co dziś uważa pani za największe wyzwanie dla transformacji rynku energii w Polsce?

Renata Mroczek: Choć plan transformacji istnieje, to zmienia się praktycznie każdego dnia – i to dobrze, gdyż sytuacja w kraju i na świecie jest bardzo dynamiczna. Transformacja to nie tylko wyzwanie dla energetyki, ale narzędzie rozwoju gospodarki, budowy konkurencyjnych rynków i poprawy jakości życia obywateli. Brakuje nam jednak kluczowych dokumentów strategicznych: aktualnej polityki energetycznej państwa, strategii dla ciepłownictwa czy Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu, który obecnie znajduje się w rękach Ministerstwa Energii. Takie opracowania wyznaczają ramy działań i dają pewność, w jakim kierunku zmierzamy. Równolegle musimy mierzyć się z wyzwaniami technologicznymi – ogromną liczbą projektów, ograniczoną dostępnością wykonawców i zasadą „kto pierwszy, ten lepszy”.

Patrząc w perspektywie pięciu lat, przed nami wdrożenie unijnych dyrektyw, takich jak RED III, integracja rynków energii i gazu, rozwój połączeń transgranicznych, magazynów energii oraz tworzenie nowego rynku wodorowego. Najważniejsze jednak jest zachowanie równowagi między interesem przedsiębiorstw a ochroną odbiorców. Musimy dać firmom narzędzia oraz środki do transformacji i jednocześnie zadbać, by koszty zmian były akceptowalne, a korzyści odczuwalne dla obywateli. Dlatego działania URE obejmują zarówno nadzór nad rynkiem hurtowym i detalicznym, jak i kwestie taryfowania.

Może rozwińmy właśnie kwestię taryfowania i mrożenia cen.

Zgodnie z ustawą, URE będzie zatwierdzać taryfy dla paliw gazowych dla gospodarstw domowych i podmiotów realizujących zadania z zakresu użyteczności publicznej, tylko do końca 2027 r. Jeśli państwo zdecyduje się dotrzymać tego terminu, wyzwaniem będzie wprowadzenie takich mechanizmów, które ochronią odbiorców przed gwałtownym wzrostem cen lub dużymi wahaniami. Urząd zawsze opowiadał się za mechanizmami rynkowymi, ponieważ dobrze funkcjonujące rynki są najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich uczestników.

Obecnie taryfowanie obowiązuje w sprzedaży energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Mrożenie cen przedłużono do końca roku, a my jesteśmy w trakcie weryfikacji zmian taryf na ostatni kwartał tego roku. Przedsiębiorstwa obrotowe złożyły już wnioski, które pozwolą ocenić sytuację na rynku i określić możliwy do zaakceptowania poziom cen. To będzie stanowiło informację dla podjęcia przez Rząd decyzji o możliwości odejścia od mrożenia cen. Liczę, że stanie się to raczej wcześniej niż później, bo przedłużanie tego mechanizmu ma także negatywne konsekwencje dla rynku. W przypadku ciepła mrożenie zakończyło się z końcem czerwca. Choć zatwierdzaliśmy taryfy również w tym okresie, odbiorcy nie odczuwali zmian. Teraz, po długim procesie, w wielu przypadkach skumulowana podwyżka może być dotkliwa. Ministerstwo Energii pracuje nad rozwiązaniami ochronnymi, a my równolegle analizujemy taryfy, by sprawdzić, czy istnieje przestrzeń do ich obniżenia. Ciepłownictwo jest jednak szczególnie trudnym obszarem – moim zdaniem transformacja w tym sektorze będzie wyjątkowo wymagająca.

Zgadzam się. O transformacji sektora elektroenergetycznego mówi się tymczasem zdecydowanie więcej, natomiast ciepłownictwo, z istoty rozproszone, stoi przed naprawdę trudnym zadaniem…

Wyzwania wynikają nie tylko z konieczności dużych nakładów inwestycyjnych, ale też z barier logistycznych i koncepcyjnych. Wiele firm rozpoczęło przygotowania zbyt późno, a czasu na realizację inwestycji jest niewiele. Na rynku ciepłowniczym mamy jednak świetne przykłady na to, że transformacja jest możliwa. Niektóre przedsiębiorstwa, zwykle większe, są już mocno zaawansowane w tej zmianie i to buduje mój optymizm. Uważam jednak, że trzeba nieustannie podnosić świadomość, iż proces jest nieunikniony, i szukać rozwiązań wspierających zwłaszcza tych, którzy dysponują najmniejszymi zasobami.

URE prowadzi szerokie rozmowy z podmiotami, które mogą odegrać rolę w tej zmianie – od przedsiębiorstw, przez instytucje finansujące, po odbiorców.

Dużym i pełnym wyzwań obszarem jest też przyszłość rynku mocy.

Teoretycznie dobiegamy do końca jego obecnej formuły, choć w Polsce panuje zgoda, że powinien zostać utrzymany. Z naszej perspektywy powinien jednak ulec pewnym modyfikacjom. Potrzebujemy mechanizmów wspierających budowę nowych jednostek gazowych, rozwój technologii nisko- i zeroemisyjnych, elastyczności systemu – naszego Świętego Graala, którego wszyscy poszukują. I usługi DSR. Bez elastycznego systemu transformacja się nie uda. Musimy też aktywizować tych uczestników rynku, którzy dotąd byli jedynie odbiorcami, by stali się aktywnymi graczami i mogli czerpać z tego korzyści.

 

Cały wywiad dostępny jest w magazynie Kierunek Energetyka 4/2025.

 

źródło: Kierunek Energetyka 4/2025
fot. Kierunek Energetyka 4/2025
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ