Partner serwisu
01 grudnia 2025

Zaufać technologii i pozwolić działać

Kategoria: Aktualności

Podczas niedawnego podpisania umowy na budowę w Gliwicach pompy ciepła o mocy ponad 12 MWt, która ma odzyskiwać energię ze ścieków oczyszczonych, padły słowa o „nowym rozdziale w historii miejskiego ciepłownictwa”. O śmiałym podejściu do efektywności energetycznej i gospodarki obiegu zamkniętego mówią przedstawiciele Ferox Energy Systems Sp. z o.o.: Krzysztof Tomaszewski – prezes, Tomasz Swoboda – dyrektor rozwoju produktu oraz Piotr Tomaszewski – dyrektor ds. serwisu.

Zaufać technologii i pozwolić działać

Dominika Miensopust: Na początku listopada podpisano umowę na budowę wielkoskalowej pompy ciepła, wykorzystującej ciepło odpadowe ze ścieków komunalnych, oczyszczanych w Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Gliwicach. Zanim przejdziemy do szczegółów technicznych i skali przedsięwzięcia proszę wyjaśnić, jak w praktyce funkcjonuje rozwiązanie, które wasza firma ma zainstalować? Jak wytłumaczylibyście mechanizm działania pompy ciepła komuś, kto na co dzień nie zajmuje się energetyką?

Krzysztof Tomaszewski: W największym skrócie chodzi o to, by odzyskać energię, która w normalnych warunkach zostałaby zmarnowana. Wyjaśnię to obrazowo. Czy pompowała pani kiedyś koło rowerowe? Gdy wtłaczamy powietrze do dętki, pompka na końcu robi się gorąca – właśnie dlatego, że powietrze zostaje sprężone. Na tej samej zasadzie działa pompa ciepła. My „sprężamy” energię pozyskaną ze ścieków, energię odpadową, podnosimy jej temperaturę i wprowadzamy do sieci ciepłowniczej. To czysta oszczędność – zarówno finansowa, jak i środowiskowa, gdyż mówimy o źródle ciepła, które jest bezemisyjne.

Czy istnieje ryzyko, że jakiekolwiek regulacje mogą kiedyś ograniczyć opłacalność tego typu projektów? Czy to rozwiązanie jest na tyle „zielone”, że ma zapewnioną „bezpieczną przyszłość”?

KT: Od strony technicznej i technologicznej – zdecydo wanie tak. Pompa będzie mogła funkcjonować przez długie lata. Oczywiście nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie przepisy jeszcze się pojawią. Może nadejść moment, gdy każda technologia – poza może kosmiczną – zostanie uznana za nieekologiczną (śmiech). Ale na dziś to rozwiązanie spełnia wszystkie kryteria efektywności i ekologii, a jego bilans korzyści – i środowiskowych, i ekonomicznych, jest jednoznacznie pozytywny.

Tomasz Swoboda: Dodam, że projektując nasze urządzenia zwracamy szczególną uwagę na kwestie środowiskowe czy regulacyjne. W każdej pompie ciepła wykorzystywany jest gaz, czynnik chłodniczy, poddawany procesowi sprężania i rozprężania. My stosujemy wyłącznie naturalne czynniki, takie jak CO₂, propan czy izobutan, lub czynniki o bardzo niskim bliskim 1 współczynniku GWP jakim jest gaz R1234ze, unikając syntetycznych gazów typu freon. Dzięki temu nasze pompy są nie tylko ekologiczne, ale też odporne na przyszłe zmiany przepisów. Te gazy występują naturalnie w środowisku, więc nie grozi im zakaz stosowania. To oznacza, że rozwiązania, które oferujemy inwestorom, są przyszłościowe i naprawdę „na lata”.

Rozumiem, że realizacja omawianej inwestycji wymaga szerokiej współpracy – nie tylko z PEC Gliwice, ale również z innymi partnerami.

KT: Tak, oczywiście. Mówimy tu o bardzo złożonym przedsięwzięciu, obejmującym wiele etapów: od projektowania i analiz technologicznych, przez budowę obiektów, instalacji elektrycznych i automatyki, aż po wykonanie rurociągów. Wymagającym zaangażowania wielu podmiotów. Planujemy współpracować tu głównie z firmami lokalnymi, choć nie tylko.

Czyli zachowany zostanie lokalny charakter inwestycji, o którym wspominała prezydentka Gliwic podczas podpisania umowy – że warto, by jak najwięcej zadań było realizowanych „na własnym podwórku”. A jak wyglądał sam proces przetargowy? Czy było to trudne postępowanie?

KT: Tak, był to proces wymagający, przede wszystkim ze względu na skalę projektu i stopień jego zaawansowania technologicznego. Nie każda firma mogła przygotować właściwą ofertę. Czas na opracowanie dokumentacji był z góry określony po ogłoszeniu przetargu, podobnie jak specyfikacja techniczna i parametry, jakie należało spełnić. To właśnie zgodność naszej oferty z tymi wymogami sprawiła, że dziś możemy realizować omawiane przedsięwzięcie.

Przejdźmy do szczegółów technologicznych. Panie Tomku – to pana specjalność. Czym charakteryzuje się wasza pompa ciepła?

TS: Tak jak wspominał pan prezes, instalacja będzie odzyskiwać ciepło ze ścieków oczyszczonych, które po zakończonym procesie oczyszczania trafiają do odbiornika wodnego – w przypadku Gliwic jest to rzeka Kłodnica. Mają one stosunkowo wysoką temperaturę, możemy ją częściowo odebrać, nie wpływając negatywnie ani na środowisko, ani na sam proces oczyszczania.

Mówiąc prościej: obniżamy temperaturę ścieków z około 10-12oC do 4oC, a odzyskane w ten sposób ciepło wykorzystujemy w pompie. Dzięki zaawansowanemu układowi sprężarek, poprzez procesy fizyczne – sprężanie i rozprężanie czynnika roboczego – jesteśmy w stanie uzyskać na tzw. górnym źródle temperaturę nawet 93oC. To już wartość, która w pełni odpowiada wymaganiom miejskiej sieci ciepłowniczej.

Urządzenie będzie pracowało przez cały rok. Zimą, z parametrami rzędu 90-93oC, natomiast latem, kiedy potrzebna jest jedynie ciepła woda użytkowa – z temperaturą około 70oC, ale za to z jeszcze większą sprawnością.

Pompa jest zasilana energią elektryczną, a jej efektywność można łatwo zobrazować liczbami. Jeśli dostarczymy do niej 10 kW energii elektrycznej, w zimie uzyskamy około 25-26 kW ciepła, czyli 2,5 razy więcej. W lecie, gdy ścieki są cieplejsze i mają temperaturę nawet 18-20oC, z tych samych 10 kW prądu jesteśmy w stanie uzyskać nawet 35-37 kW ciepła.

I właśnie w tym tkwi istota ekologiczności tego rozwiązania. Nie ma tu emisji spalin, ani spalania paliw – jedynym źródłem energii jest prąd. A wytwarzane ciepło to czysta, odnawialna energia, odzyskana z tego, co do tej pory było odpadem.

Zaprojektowanie i wykonanie instalacji to skomplikowane przedsięwzięcie. Rozumiem, że całość: od koncepcji, po realizację, leży po waszej stronie. Jak duży zespół będzie zaangażowany w ten projekt?

KT: To rzeczywiście duży, technologicznie bardzo zaawansowany projekt. Od początku będzie przy nim pracować grupa kilku, a nawet kilkunastu specjalistów – technologów, konstruktorów, automatyków, elektryków. Każdy z etapów wymaga precyzji i współpracy wielu branż.

A jak wygląda kwestia logistyki? Urządzenia tej skali to przecież ogromne elementy. Czy ich transport i montaż mogą stanowić wyzwanie?

KT: Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Od ponad dwudziestu lat realizujemy projekty, w których urządzenia mają po kilkanaście metrów długości i ważą nawet 50 ton. Mamy doświadczenie zarówno w transporcie, jak i w montażu takich instalacji. Oczywiście, każda inwestycja wymaga indywidualnego podejścia, ale nie spodziewamy się tu większych trudności.

TS: Jeśli mogę, chciałbym dodać ciekawostkę dotyczącą transportu urządzeń. Pompy, które zostaną dostarczone do Gliwic, powstaną we Francji, tak jak przewidywały warunki przetargu. Czas ich wytworzenia to około 10-11 miesięcy. Po zakończeniu produkcji przedstawiciele PEC Gliwice wezmą udział w tzw. testach fabrycznych, podczas których zostaną zweryfikowane wszystkie parametry gwarantowane. Po tych testach rozpocznie się transport. Z francuskiej fabryki pompy zostaną przewiezione do portu, skąd drogą morską trafią prawdopodobnie do Gdyni. Stamtąd, transportem drogowym, będą dostarczone do Gliwic.

Mówimy o naprawdę dużych urządzeniach, każde z nich waży kilkadziesiąt ton i zostanie podzielone na dwie części, by możliwy był bezpieczny przewóz. To logistycznie wymagające przedsięwzięcie, ale też kolejny dowód na skalę i wyjątkowość tej inwestycji.

***

Cała rozmowa dostępna w magaznie Kierunek Energetyka 5-6/25 (s. 46)

 

źródło: Kierunek Energetyka 5-6/2025
fot. BMP
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ