Partner serwisu
07 czerwca 2019

Andrzej Goździkowski: Potrzeba zmian w modelu ciepłownictwa

Kategoria: XXVI Sympozjum Wiosenne Spotkanie Ciepłowników

– Obserwujemy zmianę percepcji u naszych klientów. Kiedyś, 20 lat temu, najbardziej istotna dla klienta była cena ciepła. Z biegiem czasu rosła świadomość klientów i komfort cieplny oraz bezpieczeństwo stały się najważniejszym kryterium – mówi Andrzej Goździkowski, Dyrektor ds. operacyjnych Energetyki Cieplnej Opolszczyzny SA.

Andrzej Goździkowski: Potrzeba zmian w modelu ciepłownictwa

Czy sieci ciepłownicze mają szansę na rozwój w obszarach pozamiejskich?

Ciepłownictwo systemowe z definicji dedykowane jest dla skupisk ludzkich, które charakteryzują się wyższą od budownictwa rozproszonego gęstością cieplną. Odpowiednio wysoka gęstość cieplna, czyli ilość potrzebnego ciepła do zaspokojenia potrzeb ludzi na jednostkę powierzchni, nadaje ciepłownictwu systemowemu sens ekonomiczny. Dlatego systemy ciepłownicze bardzo dobrze rozwijają się w miastach dużych i średnich. W małych oczywiście też istnieją, ale obserwujemy zdecydowanie wolniejszy ich rozwój. Ekspansja systemów ciepłowniczych na peryferia miast jest bardzo skomplikowana, gdyż najczęściej są to obszary poza opłacalnością ekonomiczną. W przeciwieństwie, w centrach miast obserwujemy silny rozwój sieci ciepłowniczych i nic nie wskazuje, żeby się to zmieniło w najbliższym czasie. Zatem odpowiadając wprost na pytanie, moim zdaniem obszary pozamiejskie będą zaopatrywane w ciepło z indywidualnych źródeł ciepła, wykorzystując szeroką paletę dostępnych technologii.

Czy ciepło systemowe jest najlepszym sposobem na likwidację źródeł smogu?

To jedno z narzędzi likwidacji smogu, ale bardzo ważne, gdyż charakteryzuje się niską emisyjnością. Trzeba tu rozróżnić niską emisję od niskiej emisyjności. Niska emisja to wysoka emisyjność w obszarach zabudowanych, posiadających nisko zabudowane kominy. Wprowadzanie do ciepłownictwa systemowego nowych technologii, typu kogeneracja, źródła odnawialne, pomniejsza dodatkowo emisyjność. Jest to główny powód mocno widocznego trendu likwidacji palenisk indywidualnych i zastępowania ich ciepłem systemowym.

Energetyka Cieplna Opolszczyzny stała się ważnym graczem w likwidacji niskiej emisji.

Od lat prowadzimy działania związane z likwidacją niskiej emisji. Zaczynaliśmy już w latach 90, kiedy dotyczyło to likwidacji kotłowni węglowych. Obecnie nasze działania rozszerzyły się na budynki, gdzie istnieją jeszcze piece kaflowe, które zastępujemy sukcesywnie ciepłem systemowym.

Czy komfort cieplny może być produktem firmy ciepłowniczej?

Jak już wspominałem obserwujemy zmianę postrzegania u naszych klientów poziomu istotności poszczególnych cech ciepła. W przeszłości, najbardziej istotna dla klienta była cena ciepła. Z biegiem czasu rosła świadomość klientów i komfort cieplny oraz bezpieczeństwo stały się najważniejsze. W swojej prezentacji podczas konferencji w Zakopanem pokazałem koszty ogrzewania u naszych dwóch największych klientów na tle cen ciepła, inflacji i cen paliw w okresie ostatnich 20 lat. Najciekawsze jest to, że jedynie koszty ogrzewania nie wzrosły, utrzymując się przez ostatnie 20 lat na tym samym poziomie, co oznacza, że udział wydatków na ciepło w budżecie domowych znacząco zmalał.

Oczywiście jest to związane ze zmniejszeniem zużycia ciepła w budynkach poprzez różne zabiegi – zarówno w obszarze termomodernizacji, jak i świadomego zarządzania ciepłem. Wracając do pytania, uważam, że są bardzo duże szanse na to, że komfort cieplny w przyszłości stanie się produktem. Takim produktem nie do końca klienci potrafią sami zarządzać, dlatego łatwiej będzie go kupić, nawet po zryczałtowanej cenie.

Co wynika z zapisów Dyrektywy o OZE dla sprzedawców ciepła systemowego, w kontekście udziału energii pozyskiwanej z odnawialnych źródeł?

Chodzi o pakiet zimowy, który wymusza wprowadzanie do ciepłownictwa technologii odnawialnych, według określonej ścieżki wzrostu. Oznacza to, że o ok. 1,1 proc. rocznie będziemy musieli zwiększać udział ciepła z OZE. To duże wyzwanie i nie wiemy jeszcze, w jaki sposób zostanie to zaimplementowane do prawa polskiego. W niedalekiej przyszłości okaże się, jakie będą z tego wynikać obowiązki dla przedsiębiorstw. Nie ulega wątpliwości, że udział OZE będzie znacząco wzrastał. W ciągu 10 lat będzie to ponad 12 proc.

Podejmujecie już Państwo działania w tym zakresie?

Te działania są spójne z osiągnięciem statusu systemów efektywnych energetycznie. W rozważaniach nad koncepcjami konfiguracji naszych źródeł i rozwoju sieci, bierzemy to pod uwagę.

Czy przedsiębiorstwa ciepłownicze są przygotowane na świadczenie kompleksowej usługi?

Trudno mi generalizować, ale z punktu widzenia naszej spółki, generujemy zarówno energię elektryczną i ciepło oraz świadczymy usługę przesyłu tych dwóch produktów. Mamy doświadczenie w zarządzaniu systemem wodociągowym. Tak naprawdę woda i ciepło to z punktu widzenia technicznego podobne obszary. Każda z tych części oczywiście posiada swoją specyfikę, ale leżą bardzo blisko siebie. Telekomunikacja jest już nieco innym obszarem, natomiast ciepłownictwo i szeroko pojęta energetyka wykorzystuje usługi telekomunikacyjne w celach zarządzania procesami i komunikacji. Na razie nie widzę możliwości dostawy tego typu usług, w odróżnieniu od energii elektrycznej, ciepła i wody. Natomiast otwiera się duży obszar zarządzania ciepłem w budynkach co może być dopełnieniem sprzedaży samego ciepła.

Co jest potrzebne do tego, aby Państwa branża rozwijała się w kierunkach oczekiwanych przez ustawodawcę i klientów?

Dochodzimy do aspektów biznesowych. Systemy ciepłownicze będą się rozwijały, dopóki będą ekonomicznie uzasadnione i kiedy będą generowały wartość dla klientów i akcjonariuszy. Jeśli będziemy dostarczać usługi w sposób biznesowy, czyli po optymalnych kosztach, ale z przyzwoitą marżą, będą się rozwijać. Obecnie jesteśmy w momencie recesji, gdyż znacząco spadła rentowność branży ciepłowniczej, co oznacza brak możliwości rozwojowych. Wzrosły koszty i nie ma możliwości przeniesienia tych kosztów w cenę ciepła. Nie tylko ze względu na archaiczny system kształtowania cen ciepła, ale również ze względu na ceny, oferowane przez konkurencyjne rozwiązania, np. instalacje indywidualne. Konkurujemy z obszarem poza systemem handlu emisjami. Koszty uczestnictwa w samym ETS są znaczące. Istnieje potrzeba przebudowy strategii, tzw. dekarbonizacji czyli stosowania technologii niewęglowych, obniżających koszty CO2. Myślę, że ciepłownictwo ma szansę się rozwijać w dużych skupiskach ludzkich. Technologie indywidualne tak szybko się rozwijają, że sam mam dylemat z prognozą, co będzie za 20 lat, czy nie wyprą nas z rynku? Jestem przekonany, że indywidualne źródła będą bardzo silnie wpływały na optymalizację kosztową ciepła systemowego w jego obecnym kształcie.

Rozmawiała Aleksandra Dik / Adventure Media

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ