Partner serwisu

W poszukiwaniu atrakcyjnych rynków

Kategoria: Elektroenergetyka

Eryk Fyrwald, prezes światowego koncernu Nalco-Mobotec, mówi o powodach zainteresowania Europą i Polską, potrzebie dbałości o środowisko i korzyściach wynikających z zielonej strategii koncernu.

W poszukiwaniu atrakcyjnych rynków

 • Przyjechał pan ze Stanów Zjednoczonych na rozmowy gospodarcze do Polski, tymczasem wydawać by się mogło, że Europa jest już nieco mniej atrakcyjna. Biznes kieruje się teraz do Brazylii, Indii czy Chin. Czy kraje owego słynnego już BRIC zdetronizują Europę?
       Nie sądzę. Chcemy rozwijać swe biznesy zarówno w Polsce, jak i w Chinach, na Bliskim Wschodzie, a także w innych miejscach świata. Zajmujemy się wieloma dziedzinami, w tym przemysłowym przetwarzaniem wody. Chodzi też o to, aby w przemyśle zużywać jej jak najmniej, a także, aby zużywać jak najmniej energii.
       Drugą naszą dziedziną jest branża petrochemiczna. Wspomagamy firmy zajmujące się wydobyciem ropy i gazu. Po pierwsze, w wydobyciu, w ograniczeniu zużywanej przy tym wody, w zapobieganiu korozji, w eliminacji z niej zanieczyszczeń w postaci metali ciężkich.
       Trzecią z kolei dziedziną, jaką zajmuje się Nalco, jest ochrona powietrza i kontrola stopnia jego zanieczyszczenia. Wspomagamy fimy, które używają węgiel i biomasę w redukcji zanieczyszczeń, takich jak związki azotu i inne. Wszystkie obszary naszej działalności, a więc woda, wydobycie ropy i ochrona powietrza mają na celu  wspomaganie koncernów w procesie ich rozwoju, z jednoczesną dbałością o stan środowiska i efektywność działania. Chodzi nam o stosowanie dobrych praktyk w sprawach ochrony środowiska.


Jeśliby przeanalizować wyniki finansowe Nalco, widać jednak wyraźnie, że najlepsze wyniki koncern osiąga właśnie w Chinach, Indiach i Brazylii. Czy w tej sytuacji w sumie niewielka Europa i Polska warte są nadal uwagi?
       A jednak wciąż bardzo interesuje nas Polska i Europa. Polska ma najwyższy w Europie wskaźnik wzrostu. Dobrze wypadają także dużo większe Niemcy, a to głównie ze względu na swe duże możliwości eksportu. Dlatego właśnie rozwijamy nasze interesy w Europie.


 • Na konferencji w Davos mówił pan o nowych otwierających się rynkach. Czy Nalco ma jakiś swój upatrzony kierunek?
      Chcemy być wszędzie tam, gdzie pojawia się wzrost gospodarczy, gdzie pojawiają się potrzeby, które Nalco może zaspokoić, na przykład w sprawach ochrony powietrza, wody czy wydobycia ropy. Dlatego inwestujemy w Indiach, Chinach i na Środkowym Wschodzie, ale także w Afryce.
       Interesują nas także wszelkie nowe technologie wydobywania ropy, gdzie często zużywa się ogromne ilości wody. Potrafimy zmniejszyć jej zużycie, oczyścić z metali ciężkich. Myślę tu o naszym udziale w Brazylii, Rosji, w zachodniej Afryce.
       Również wszędzie tam, gdzie źródłem energii jest węgiel, służymy technologiami ograniczania związków siarki i azotu. Stąd nasza obecność w Polsce, w Chinach, Indiach, a także w Stanach Zjednoczonych, gdzie wciąż także węgiel jest dość znaczącym źródłem energii.
       Interesuje nas też gaz wydobywany z łupków w Stanach Zjednoczonych, gdzie w trakcie tego procesu zużywa się ogromnych ilości wody.

A jak Nalco podchodzi do pakietu klimatycznego? Można się bowiem spotkać z bardzo sceptycznymi opiniami na temat sensowności ograniczania emisji CO2.
       Naszym zdaniem każde ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, każde racjonalne podejście do natury, do problemu braku wody jest dobre dla świata. Jest też dobre dla naszej firmy. Na całym świecie rośnie wrażliwość na sprawy środowiska. Pięć lat temu w Chinach niemal nie przywiązywano żadnej wagi do skażenia powietrza czy wody. Dzisiaj jest inaczej. Chiny wykazują dużą wrażliwość w tych sprawach.
        W Polsce również, jak widzimy, przywiązuje się ogromną wagę do spraw środowiska. Jest to zrozumiałe, ponieważ kraje Unii Europejskiej zobowiązane są do przestrzegania unijnych regulacji. Widoczny wzrost gospodarczy w Polsce idzie więc w parze ze staraniami o przestrzeganie zasad zrównoważonego rozwoju. W tego typu podejściu widzimy wielkie możliwości współpracy, szczególnie w dziedzinach wymagających bardzo zaawansowanych technologii. Chcielibyśmy rozwinąć nasz biznes w Polsce bardzo szybko.

Czy w Polsce Nalco ma w planie rozwinięcie jakiegoś szczególnego projektu biznesowego? Stąd spotkanie w Ministerstwie Gospodarki?
       Rzeczywiście mamy konkretne plany w związku z Polską. Związane jest to z kontrolą zanieczyszczenia powietrza. Ponadto Mobotec, nasza spółka w Szwecji, dysponuje bardzo dobrą, nisko kosztową technologią ograniczania zanieczyszczenia powietrza przez kogeneracyjne elektrownie pracujące na węglu i biomasie, co jest szczególnie istotne dla środowiska. Współspalając biomasę, możemy ograniczać spalanie węgla, a więc także emisję dwutlenku węgla. Opanowaliśmy też szczególnie dobrze kwestie redukcji związków azotu i siarki.

W Polsce pojawiają się jednak także krytyczne uwagi na temat współspalania węgla z biomasą. Jakie jest pana zdanie na ten temat?
    Jeśli nasi kontrahenci w różnych krajach chcą stosować tę technologię, Nalco jako koncern, który opanował ją, stara się ją dostarczać, bowiem jest to technologia ograniczająca wpływ spalania na środowisko.
Jest ekonomiczna, pozwala też na podniesienie efektywności procesu spalania. Chcemy wspierać elastyczne podejście do procesów spalania. Bywają sytuacje, że biomasa jest w danym regionie łatwo dostępna, a wtedy ma sens używanie jej do spalania. Naszą zasadą jest wspieranie potrzeb odbiorców.

Czy może pan bliżej określić planowane zaangażowanie się Nalco w Polsce?
       Dzisiaj jeszcze nie chciałbym o tym mówić, ale wkrótce opowiemy, na czym projekt będzie polegał. Pracujemy nad nim bardzo aktywnie.

 •  W Davos wspominał pan także o trudnej lekcji, jaką Nalco przechodziło w krajach rynków wschodzących tzw. „emerging markets”, gdzie byliście narażeni na żądania korupcyjne, co zniechęcało do prowadzenia tam biznesu. Czy w Europie i w Polsce natknęliście się także na ten problem?
       Muszę powiedzieć, że jestem pod wielkim wrażeniem tego co widziałem i słyszałem, jak Polska bardzo ostro walczy z kwestią korupcji. Kiedy w Polsce rozmawiamy o nowych projektach biznesowych, są to bardzo profesjonalne rozmowy, prowadzone w sposób bardzo transparentny, otwarty. Dlatego myślę, że  Polska jest miejscem, gdzie nie muszę się martwić o to, że zderzymy się z korupcyjnymi propozycjami. Rząd Polski radzi sobie z tym znakomicie, stąd Polska w tej kwestii osiągnęła – moim zdaniem – standardy krajów zachodniej Europy. To sprawia, że mamy większe zaufanie i większą odwagę do inwestowania w Polsce.

Wszystkie obszary działalności Nalco- Mobotec: woda, wydobycie ropy i ochrona powietrza mają na celu wspomaganie koncernów w procesie ich rozwoju, z dbałością o stan środowiska i efektywność działania.

•  Nalco jest notowana na liście Dow Jones Sustainability Index, gdzie widnieje 318 firm. Co oznacza obecność na takiej liście?
       Obecnie coraz większa liczba inwestorów poszukuje tzw. Green Technology Companies, a więc firm, które stosują technologie przyjazne środowisku, a jednocześnie sprawiają, że firmy mogą się rozwijać. Dlatego dla nas ważna była nie tylko obecność na liście Dow Jones Sustainability, ale także zależało nam na tym, aby przez inne firmy być rozpoznawalnym jako Green Technology Company. Inwestorzy darzą większym zaufaniem firmy, które działają zgodnie z zasadami chronienia natury przed wpływem przemysłu. Nasze technologie  pozwalają na precyzyjne wykazanie np. ile wody zaoszczędzają dzięki nim. Generalnie rzecz biorąc, w skali roku technologie te pozwalają zaoszczędzić na świecie 1 bilion metrów
sześciennych wody rocznie. Naszą technologię opracowaliśmy przed pięcioma laty, lecz stale ją rozwijamy. Słowem, chodzi nam o to, aby do minimum zredukować niedobre ślady, jakie w naturze zostawia przemysł.
       Woda jest zresztą, historycznie rzecz biorąc, podstawowym przedmiotem zainteresowania naszego koncernu. Staramy się jednak zdywersyfikować działalność koncernu, stąd tak ważne są dla nas między innymi technologie, także związane z kontrolą jakości powietrza.

Coraz większa liczba inwestorów poszukuje tzw. Green Technology Companies, a więc firm, które stosują technologie przyjazne środowisku, a jednocześnie sprawiają, że firmy mogą się rozwijać.

Kilka lat temu Nalco przejął szwedzki Mobotec. Czy ma w planach kolejne przejęcia? Wrogie lub przyjazne?
       Z całą pewnością nie przewidujemy wrogich przejęć, natomiast kolejne akwizycje owszem, tak. Można ich oczekiwać właśnie w trzech dziedzinach leżących w sferze naszych zainteresowań, czyli woda (water treatment), skażenie powietrza, usługi dla energetyki.

•  Jakieś konkretne firmy Nalco ma na celowniku?
       Trudno byłoby mi mówić o nich dzisiaj, ale z całą pewnością w ciągu najbliższych sześciu miesięcy pojawią się informacje na ten temat.

  • Czy będą to firmy europejskie?
        Szukamy także w Europie, jednak wszelkie nasze akwizycje mają zasięg globalny. Nawet jeśli kupimy firmy w Stanach Zjednoczonych, Europie czy Azji, stwarza to dla nas nowe możliwości rozwoju w skali globalnej.

 

Z Erykiem Fyrwaldem, prezesem Nalco-Mobotec, rozmawiała Barbara Mathes

Wywiad został opublikowany w magazynie "ECiZ" nr 2/2011

źródło fot.: Nalco

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ