Partner serwisu
09 maja 2016

Ekologia i komfort są kosztowne

Kategoria: XXIII Sympozjum Wiosenne Spotkanie Ciepłowników

– Muszą powstać mechanizmy, by odbiorcy – widząc profity ekologiczne oraz te związane z komfortem i bezpieczeństwem – byli skłonni zapłacić więcej za nasz produkt – mówi Paweł Uznański, wiceprezes, dyrektor techniczny PEC Bełchatów.

 

Ekologia i komfort są kosztowne

Problem finansowania inwestycji w ciepłownictwie systematycznie pojawia się w dyskusjach, referatach czy artykułach. Poruszany był również podczas debaty, która odbyła się na tegorocznym Wiosennym Spotkaniu Ciepłowników. Co stałoby się, gdyby z powodu braku środków np. ciepłownictwo systemowe zostało zlikwidowane? – Duży problem miałyby wówczas samorządy, które zgodnie z regulacjami prawnymi (ustawa Prawo energetyczne i ustawa o samorządzie gminnym) muszą zaspokoić potrzeby cieplne wspólnoty mieszkańców. Jeśli więc wszyscy są zgodni, że należy walczyć z niską emisją zanieczyszczeń, w wielu rejonach z realnym smogiem, to nasuwają się pytania: kto ma finansować inwestycje rozwojowe ciepłownictwa? Samorząd? Odbiorcy? Państwo? – pyta P. Uznański. Uważa on, że w Polsce muszą powstać mechanizmy zarówno prawnego przymusu, jak i finansowej zachęty, by odbiorcy – widząc profity ekologiczne, związane z komfortem, bezpieczeństwem użytkowania ciepła itp. – byli skłonni zapłacić więcej za ciepło.

Do tego niezbędna jest – jak uważa wiceprezes PEC Bełchatów – zmiana ich świadomości. – Świadomości odbiorców, ale i decydentów. My, ciepłownicy, nie prowadzimy inwestycji ze środków własnych, tylko odbiorców płacących za ciepło, ewentualnie częściowo tylko korzystamy z kapitału prywatnego. Wspieramy się dźwigniami, kredytami, ale bilans powinien wyjść na zero – zaznacza P. Uznański, uzupełniając, że w przypadku Bełchatowa znaczna część ostatnich przyłączeń dotyczy domów jednorodzinnych. – Mamy prawie 3 tysiące odbiorców w obiektach niewielkich, do 30 kW. Straty systemu wyspowego, gdzie jest blisko 600 takich odbiorców, to 39% (średniorocznie), a latem – ponad 60% – podkreśla. I to w przypadku, gdy cała sieć wybudowana jest w technologii preizolowanej.

Wiceprezes bełchatowskiego PEC-u uważa, że ewentualny dalszy wzrost zapotrzebowania na ciepło będzie uzależniony od polityki państwa i samorządów. – Bez wsparcia spółki ciepłownicze z pewnością wcale lub niechętnie będą realizować inwestycje rozwojowe, pomimo, iż wszyscy oczekują likwidacji niskiej emisji. Jeśli takie inwestycje będą nieopłacalne, często trwale nierentowne, nie zostaną wdrożone tylko z pieniędzy spółki (czytaj: z pieniędzy aktualnych odbiorców ciepła). Niezbędne jest wsparcie ze środków centralnych i z kas samorządów. Niezbędne jest zrozumienie tego problemu chociażby przez Urząd Regulacji Energetyki, bo rozwój sieci ciepłowniczych na peryferyjnych obszarach będzie pogarszał sprawność systemów. I uzasadnione we wnioskach taryfowych straty ciepła nie mogą oscylować wokół 12%. Będą dużo wyższe. Moim zdaniem, bez wydolnych i stabilnych czasowo mechanizmów wsparcia finansowego i prawnego dla ciepłownictwa, wzrosty zapotrzebowania na ciepło będą niewielkie – ostrzega.

 

O inteligencji w sieci i służebności

Jaką sieć można nazwać „inteligentną”? – Myślę, że niektórzy w branży trochę szarżują z tą inteligencją sieci. To bowiem system, a nie sieci, może być inteligentny – wyjaśnia Uznański. – System, czyli wiele powiązanych elementów, począwszy od źródła, poprzez sieci, aż do licznika ciepła i węzła w budynku. Jednak trzeba znaleźć granicę, moment, do którego warto tu inwestować. By nie zapędzić się i nie uznać np., że nie potrzebujemy już pracowników. W tym kontekście powiem, że w Bełchatowie w wielu punktach systemu nie chcę już telemetrii. Wolę, żeby obchodowy zerknął sam na urządzenia, sprawdził, pomyślał i wyciągnął wnioski. Przecież tu nie chodzi tylko o odczytywanie danych z monitora – uzasadnia.

Wiceprezes PEC Bełchatów podkreśla też, że jego spółka już w 2009 r. wprowadziła system ustalania służebności przesyłu dla inwestycji i modernizacji. – Nie zaczynamy dziś prac bez ustanowienia służebności. Do dziś podpisaliśmy około 600 aktów notarialnych. Około 20% sieci zostało objęte służebnością przesyłu – informuje.

 

Wypowiedzi pochodzą z debaty „Kierunek sieć – czy warto inwestować?”, zorganizowanej w ramach XXIII Wiosennego Spotkania Ciepłowników (Zakopane, 25 kwietnia 2016 r.).

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ