Partner serwisu

Debata - Biomasowe dylematy

Kategoria: VII Konferencja Ochrona Środowiska w Energetyce

Zachowania rynkowe zawsze mają jakąś przyczynę, stąd powód niskich cen uprawnień do emisji CO2 jest dość oczywisty. Jest  to konieczność sfinansowania  przez Komisję Europejską programu NER 300. Niedawno Europejski Bank Inwestycyjny sprzedał pakiet zezwoleń na emisję CO2.

Debata -  Biomasowe dylematy

 Biomasowe dylematy

   

O programie NER 300
Program Komisji Europejskiej „Rezerwa dla nowych instalacji 300” (NER 300) ma zachęcić unijne firmy do inwestowania w demonstracyjne instalacje oraz do testowania nowych rozwiązań przyjaznych klimatowi i środowisku. Dzięki sprzedaży 300 mln pozwoleń na emisję zostanie sfinansowanych co najmniej 8 projektów CCS (wyłapywania i składowania dwutlenku węgla) oraz 34 projekty wykorzystujące OŹE. Komisja Europejska będzie mogła przeznaczyć prawie 5 mld euro na rozwój innowacyjnych technologii. Do drugiego etapu programu zakwalifikowano 78 spośród 153 demonstracyjnych innowacyjnych projektów, w tym 13 CCS i 65 technologii OŹE. Wśród zaakceptowanych propozycji są wszystkie trzy zgłoszone wcześniej polskie projekty: instalacja wyłapywania i składowania CO2 w elektrowni węglowej w Bełchatowie, instalacja do otrzymywania etanolu z celulozy w Goświnowicach oraz zakład produkujący energię z biomasy i odpadów komunalnych w Jastrzębiu Zdroju


 Źródło:  chronmyklimat.pl

    Giełdowi gracze wiedzą, że Europejski Bank Inwestycyjny ma zobowiązania  związane z realizacją dalszego finansowania programu NER 300 (o programie czytaj obok). Za chwilę możemy znów spodziewać się, że będzie sprzedawał następne pakiety CO2, stąd cena pozwoleń  spada i jest obecnie tak niska.

  
    Jak będzie w 2020 roku? Wszystko zależeć będzie  od determinacji Komisji Europejskiej w utrzymywaniu swej polityki. I od tego, co stanie się z  naszym wnioskiem derogacyjnym, z którym wystąpiliśmy do Komisji Europejskiej. Dowiemy się niebawem, ile uprawnień będziemy musieli kupować.


    Na razie  śledzimy z pasją nowe propozycje wspierania odnawialnych źródeł energii. Jeśli rząd zamierza zmniejszać to wsparcie, może należałoby wówczas zmniejszać także zobowiązania  co do wielkości produkcji energii z OŹE? Nie wspierajmy, ale też nie wymagajmy określonej produkcji. Bo oczywistym jest, że firmie produkcja ta musi się opłacać.


    Aktualnie najbardziej opłaca się współspalanie. Opłaca się to także dlatego, że nie narażamy się na zależność od jednego paliwa. Przy tak niestabilnym rynku, jakim jest obecnie rynek biomasy, jednopaliwowe źródło, na przykład biomasowe, jest bardzo ryzykowne.


    Ostatnio zbudowaliśmy w Szczecinie duży kocioł biomasowy. Jesteśmy oczywiście z niego dumni, ale dylemat pozostał: co się stanie, kiedy będzie problem z biomasą, a popyt będzie rósł? Dlatego liczę na to, że  jeszcze mocno będziemy zastanawiali się nad wielkością współczynników wsparcia przy współspalaniu
 

fot. Marek Wdowiak – dyrektor inwestycji PGE GiEK S.A.

BC

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ