Partner serwisu

Marek Kulesa: Zbyt duże koszty promowania OŹE

Kategoria: X Konferencja Odbiorcy na Rynku Energii

Odbiorcy końcowi ponoszą – zdaniem TOE – zbyt duże koszty promowania odnawialnych źródeł energii. Kiedy wprowadzano systemy wsparcia OŹE, mówiło się o wsparciu rzędu 120 zł za MWh, a był to rok, kiedy wchodziły prawa majątkowe i 240 zł za świadectwo pochodzenia. W sumie daje 360 zł wspierające megawatogodzinę energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.

Marek Kulesa: Zbyt duże koszty promowania OŹE

    

Marek Kulesa – dyrektor Biura Towarzystwa Obrotu Energią (TOE)

    Do dziś pamiętam, że wtedy mówiono, iż 360 zł to dokładnie tyle, ile sektorowi OŹE wystarczy. Wtedy jako TOE tłumaczyliśmy, że nie należy brać jako podstawy ceny 120 zł, a należy zastanowić się, ile ta cena będzie wynosić w przyszłości. Wiadomo, jaka dzisiaj jest cena, co w sumie daje kwotę 480 zł na megawatogodzinę za promowanie OŹE. Stąd jako TOE uważamy, że propozycje ustawy o  OŹE szły w dobrym kierunku. Dzisiaj nie wiadomo jednak, jakie będą losy przygotowywanej ustawy.

    Co do rynku bilansującego warto zastanowić się na tym, jaką pełni on rolę. W wielu przypadkach działo się tak, że uczestnicy tego rynku wykorzystywali mechanizm bilansujący do własnych celów. TOE oceniało to zdecydowanie negatywnie. Obecnie rola mechanizmu bilansującego jest taka, jaką założono, jest to mechanizm bilansowania popytu i podaży energii elektrycznej.Można przewidywać, że rynek terminowy w sektorze elektroenergetycznym będzie się mocno rozwijał, jeśli mówimy o polskim rynku energii elektrycznej.

BC


 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ